• ul. Jana Kochanowskiego 18/9, 40-035 Katowice
  • 32 43 107 43
  • 792 837 932

Blog prawniczy - Talionis

Doktryna strachu – terror kryminalny w dzisiejszej Polsce

Niespełna 20 lat temu miałem przyjemność uczestniczyć w wykładzie komisarza D. z katowickiej Policji, dotyczącym metodyki wywierania presji psychicznej na ofiary przestępstw. Ten absolwent elitarnych szkoleń w akademii FBI w Quantico przedstawił nam sposób najbardziej niszczący psychikę człowieka. Wcale nie wymagał on używania broni palnej, przemocy czy manifestowania przewagi liczebnej nad ofiarą.

Każda przemoc fizyczna wpływa niszcząco na pokrzywdzonego, ale jest też krótkotrwała, motywuje do odwetu, pozwala racjonalnie ocenić środki będące w dyspozycji agresora i tym samym środki jakie będą potrzebne do skutecznej przyszłej obrony lub przyszłej zemsty. To policzalne zagrożenie, a to co policzalne łatwo okiełznać. Ludzka psychika jest o wiele bardziej podatna na to, co niewiadome. Kominiarka lub fantazyjna maska przestępcy ma w pierwszej kolejności kryć jego tożsamość utrudniając pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej, ale w drugiej wzbudzać strach u ofiary. Patrząc w twarz człowieka dostrzec można jego emocje, słabości, tiki nerwowe, ocenić jego wiek, siłę i stopień pewności siebie. Gdy nie mamy dostępu do tych informacji nie możemy określić stopnia zagrożenia, a więc zazwyczaj lęk podsycany emocjami podpowiada nam, że zagrożenie jest dużo większe niż w rzeczywistości. Dlatego filmowi seryjni mordercy noszą przerażające maski, pod którymi często skryta jest wzbudzająca sympatię twarz, niekiedy słabej fizycznie kobiety czy starca.

Jaka jest więc najbardziej niszcząca dla psychiki człowieka groźba? Wyobraźmy sobie wieczorny powrót do domu. Otwieramy drzwi, zdejmujemy buty, wchodzimy do salonu, potem do kuchni, a na lodówce znajdujemy kartkę z dwoma słowami: „byłem tu”. I nic więcej. Nie wiemy nic o przeciwniku. Nie wiemy kim jest, ani ilu ich jest, czego chcą, ani w jaki sposób chcą swój cel osiągnąć. Wiemy za to, że sprawca lub sprawcy bez trudu unicestwili sterylność naszego domu, do którego weszli jak do siebie nie zostawiając żadnych śladów. Nie wiemy, czy cukier w cukiernicy nie jest zmieszany z arszenikiem, czy pod kanapą nie ma bomby, a w sypialni ukrytej kamery. A może sprawca jeszcze tu jest? W szafie, łazience albo na strychu? Dlaczego jest tak cicho, przecież żona z dziećmi powinna już być w domu? W głowie ofiary rozpoczyna się gonitwa myśli, wyobraźnia z sekundy na sekundę podpowiada coraz bardziej absurdalne scenariusze. W kolejnych dniach będziemy się nerwowo rozglądać, obawiać każdego przechodnia. Koniec ze spokojnymi spacerami czy beztroskim wysyłaniem córki po chleb do sklepu. Wymienimy zamki, będziemy parkować na strzeżonych parkingach i zachowamy nadzwyczajną czujność, ale nasz spokój będzie zburzony. Deficyt wiedzy powoduje największy strach, podobnie świadomość potencjalnej bezbronności i tego, że przeciwnik wie o nas najpewniej wszystko. Wie gdzie mieszkamy, kim jesteśmy, jak wejść do naszego domu. Znając twarz konkretnego przestępcy boimy się tylko tego jednego człowieka, nie znając jej boimy się wszystkich. A Policja nie uzna sprawy za poważną i najpewniej szybko ją umorzy – chyba że jesteśmy posłem, sędzią lub prokuratorem.

Terror kryminalny opiera się na strachu. Dawniej podkładano bomby lub strzelano aby zastraszyć świadków i pokrzywdzonych, ale skutkiem tak poważnych zdarzeń były intensywnie prowadzone śledztwa, ofiarę traktowano poważnie i usiłowano przeciwdziałać zagrożeniu. Dziś świat przestępczy zrozumiał, że siła nacisku nie ma nic wspólnego z siłą fizyczną i coraz częściej sięga po środki psychologiczne, na co milczącą zgodę wyraża prokuratura. Aby zastraszyć dziennikarza śledczego Krzysztofa M. Kaźmierczaka (prowadzącego od lat sprawę zabójstwa innego dziennikarza śledczego – Jarosława Ziętary, czego skutkiem było oskarżenie o tę zbrodnię powiązanego z tzw. mafią pruszkowską senatora G.) sprawcy dokonali wyłomu w jego drzwiach do mieszkania i wlali do środka substancję podobną do produktów ropopochodnych. Czynu tego dokonali symbolicznie w rocznicę zabójstwa Ziętary, a sugerowanie możliwości podpalenia przypomina dokonane przed laty zabójstwo ogniem żony innego dziennikarza śledczego – Jerzego Jachowicza, którego mieszkanie również podpalono w ten sam sposób. Z niezrozumiałych powodów Policja nadzwyczaj szybko ogłosiła opinii publicznej, że wlana do mieszkania substancja składa się m.in. z mocznika, a ogólny przekaz komunikatu był jednoznaczny: nie ma czym się przejmować a zgłoszenie przestępstwa to tylko zawracanie głowy...

Świadek koronny Jarosław S. pseud. Masa przed paroma miesiącami przesłał do mnie bezpośrednią groźbę przemocy, co przybrało postać pisemnego komentarza pod moim postem dotyczącym wielomilionowego oszustwa w Bytomiu. Później rozpoczął publikowanie skierowanych wprost do mnie wpisów zawierających nazwę miejscowości, w której mieszka moja rodzina. Były to ewidentnie ukierunkowane groźby. Współpracownicy „Masy” od lat prowadzą w Bytomiu swoją działalność, a sam świadek koronny posiadał tam przed laty dyskotekę. Według pozyskanych przeze mnie informacji w mieście dochodzi m.in. do egzekucji haraczów od byłych kontrahentów Masy, a także do poważnych oszustw... Sprawę nacisków na moją zgłosiłem prokuraturze, która potwierdziła fakt zaistnienia czynności zbieżnej z czasownikowym znamieniem groźby karalnej, ale według prokuratora z bodajże ledwie dwuletnim stażem, groźba jest groźbą tylko wtedy, kiedy obiektywnie można obawiać się jej spełnienia (prawda), a według prokuratora przecież nikt nie mógłby się po świadku koronnym, który przez kilkanaście lat dowodził największą bojówką kryminalną w kraju, spodziewać tego, że jakieś przestępstwo popełni... Natomiast w odpowiedzi na doniesienie dotyczące skorumpowanego policjanta, który ujawnił Masie dane mojej rodziny, prokurator „wyjaśnił”, że nie podejmie żadnej czynności, ponieważ jest to zarzut skrajnie niewiarygodny. Kilka dni później Masa został zatrzymany z powodu popełnienia szeregu przestępstw (m.in. serii oszustw), a wraz z nim zatrzymano... skorumpowanego policjanta – Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi... Na postanowienie o umorzeniu złożyłem zażalenie i oczekuję na rozstrzygnięcie sądu.

Prokuratura Rejonowa z Kielc-Zachód poszła o krok dalej. W jednej ze zgłoszonych przez nas spraw dotyczących przesyłania gróźb karalnych mailami i pocztą, prokuratorzy nie podjęli dosłownie żadnych czynności. W aktach sprawy nie ma żadnego śladu, aby zapytano o te wiadomości chociaż jednego świadka ani wskazanego prawdopodobnego sprawcę. Nie przeprowadzono oględzin papierowej korespondencji, nie zabezpieczono żadnych śladów. Nie podjęto również kontroli ip przesyłek mailowych. Po kilku miesiącach „śledztwa” prokurator umorzył w tym zakresie postępowanie, stwierdzając brak dowodów zaistnienia czynu zabronionego... Bez absolutnie żadnej podjętej czynności. To już rekord lenistwa, ewentualnie innego już czynu - zabronionego.

Organa ścigania w Polsce charakteryzuje z jednej strony wielka tolerancja i zrozumienie dla przestępców, a z drugiej pod presją statystyk dążą one za wszelką cenę do wykazania, że przestępstw na ich terenie w ogóle nie było. Dzięki temu politycy mogą pochwalić się nadzwyczajną skutecznością i zwiększaniem bezpieczeństwa publicznego. Faktycznie jest to jednak stan dostosowania przestępców do pragmatyki działania prokuratury i policji, dzięki czemu nie muszą się oni obawiać odpowiedzialności karnej, a skutek osiągają ten sam. Ofiara otrzymała komunikat niszczący jej poczucie bezpieczeństwa i zazwyczaj skutkuje on (w obliczu braku wsparcia ze strony struktur państwa) jej pełną spolegliwością. Zamiast podkładać stu osobom sto bomb, wystarczy przesłać sto gróźb. Ich szkodliwość społeczna jest bardzo duża, gdyż uderzają one w jednostki aktywne, nieobojętne na otaczającą je rzeczywistość. Z tego powodu nie wolno nigdy akceptować pierwszego postanowienia o umorzeniu postępowania lub o odmowie wszczęcia dochodzenia/śledztwa, a zawsze składać należy zażalenie wykazujące błędy w ocenie zgromadzonego materiału dowodowego oraz brak przeprowadzenia koniecznych w danych warunkach czynności dowodowych.

Jeśli potrzebujesz w tym pomocy – napisz do nas. Zredagujemy merytoryczne, oparte na przepisach prawa i orzecznictwie sądowym zażalenie, a także przygotujemy analizę kryminalną i kryminalistyczną sprawy, którą możesz wykorzystać jako dowód w postępowaniu.

 

Kazimierz Turaliński

Kancelaria Talionis

www.kancelariatalionis.pl

Tel. 32 431 07 43
Fax 32 431 07 47
E-mail: biuro@kancelariatalionis.pl

Adres biura:
ul. Jana Kochanowskiego 18/9
(Plac Karola Miarki)
40-035 Katowice

Adres korespondencyjny i rejestrowy:
ul. Św. Jana 11/4
40-012 Katowice

Czym jest Talionis?

Prawo Talionu wywodzi się ze Starego Testamentu, jego uosobieniem pozostaje historycznie pojmowana sprawiedliwość wedle zasady: "oko za oko, ząb za ząb". Współcześnie rozumieć ją możemy jako oczekiwanie sprawiedliwej zapłaty za godziwie wykonaną pracę, czy też ukarania sprawcy wyrządzonej krzywdy (przestępstwa lub wykroczenia).